PATAGONIA / WIATR.
HiMountain
sponsor główny  

himountain

W trakcie wyprawy wykorzystywałem odzież firm Himountain, Marmot oraz Zajo. Z mojego doświadczenia wynika, że najważniejszymi czynnikami decydującymi o sprawnej akcji są; waga sprzętu oraz zawartości plecaka, odpowiedni dobór odzieży/sprzętu jak i strategia działania.

Planując wspinaczkę solową musiałem znaleźć złoty środek pomiędzy wagą a doborem odpowiedniego sprzętu. Wielokrotnie zmuszony byłem odłożyć część sprzętu asekuracyjnego by zbić wagę plecaka. Konsekwencją tego jest bardziej ryzykowna  wspinaczka związana z mniejszym wyborem sprzętu w trakcie asekuracji i co się z tym wiąże większe ryzyko. Poniżej przedstawiam wybrane produkty wyprawy WIATR. 

UWAGA!: 

Wszelkie informacje o taktyce działania, ubiorze i wyborze sprzętu  pełnią jedynie funkcję informacyjną o mojej strategii. Wynika ona z doświadczenia oraz wiedzy dot. własnych możliwości.  Nie zawsze są bezpieczne i zgodne zasadami bezpieczeństwa. Nie polecam stosować ich na własną rękę, zwłaszcza niedoświadczonym alpinistom. Uprawianie wspinaczki na takich warunkach jest niebezpieczne i może być przyczyną kalectwa bądź śmierci.

Menu: 

*Produkty WIATR, testy            

                 Belay2 Jacket Primaloft           

                 Caribou Polartec           

                 Falcon Windstopper           

                 Vertical 40 plecak           

                 Viper namiot szturmowy           

                 Troll Wall Jacket 

*Taktyka           

                 Jak się ubrałem na wspinanie solo           

                 Podejście na Passo Superior, biwak           

                 Podejście pod ścianę, wspinaczka oraz zjazdy

*Strategia wyjazdu do Patagonii

*Info o Chalten

   

widok_na_fitz_roya...

  

           

PRODUKTY WIATR/PATAGONIA 

Na początku chciałbym zaznaczyć, że dobierając sprzęt do testowania decydowałem się jedynie na topowe modele najlepszych firm. Z samego założenia jest to bardzo dobry, techniczny sprzęt. Współpracując z jego producentami postaram się dołożyć kilka swoich uwag by stał się jeszcze bardziej funkcjonalny.   

* BELAY 2 JACKET 

Opis producenta HIMOUNTAIN

Nowa ulepszona wersja specjalistycznej kurtki termicznej i przeciwwietrznej  Waga 650g. Kaptur zintegrowany z wysoką stójką. Elastyczna lamówka wokół kaptura zapewnia jego szczelność. Rękawy zakończone elastycznymi rękawami z Polartecu Power Stretch. Ocieplenie Primaloft One, tkanina zewnętrzna Ultraline Nylon Microripstop. 

Opinia

Belay 2 jest bardzo lekki i wygodny. Grzeje nawet wtedy gdy jest wilgotny. Wykonany z bardzo delikatnych materiałów nie krępuje ruchów, wręcz nie czuć go na sobie.  Doskonale sprawdza się jako ciepła warstwa termiczna pod gore tex. Wybrałem ją ponieważ jest jedną z najlepszych tego typu kurtek na naszym rynku.  Dwie warstwy bielizny termicznej pod Belay2 i gore tex jako warstwa zewnętrzna to optymalny zestaw na długie zimne noce…w jakiejkolwiek alpejskiej ścianie. Dodatkowym plusem jest jej objętość. Po spakowaniu do worka kompensacyjnego w czasie akcji  podczepiam ją do tylniej  szpejarki plecaka szturmowego. Dzięki temu zawsze jest pod ręką, oszczędzam tym również przestrzeń w plecaku (20litrów) na inny sprzęt i wodę. Chciałbym znaleźć słaby punkt tej kurtki ale chyba będzie mi trudno, zwłaszcza, że teraz występuje również w wersji light! 

* CARIBOU POLARTEC 

 

caribou

Opis producenta HIMOUNTAIN

Specjalistyczna kurtka wspinaczkowa o wyjątkowych parametrach termicznych i niskiej wadze dzięki zastosowaniu tkaniny POLARTEC THERMAL PRO High loft. Dopasowany krój dwie pojemne kieszenie na zamki, Elastyczne panele boczne i wstawki w anatomicznie wyprofilowanych rękawach. Niska dopasowana stójka. Regulacja dołu obwodu kurtki gumką w tunelu. 

Opinia

Rzeczywiście najlżejszy i najcieplejszy Polartec  jaki miałem na sobie.  Elastyczne wstawki świetnie sprawdzają się w ruchu. Zastosowany materiał jest bardzo elastyczny i miękki. Mimo,  ze jest skrojona niemal na wymiar przy podniesionych rękach dobrze układa się na ciele. Jeśli chodzi o estetykę, to chyba bez znaczenia ale jest naprawdę ładny i przyjemny w dotyku. W połączeniu z Belay2 tworzy wprost termicznie pancerną kombinację, zbyt ciepłą na alpejskie wspinanie.  Z pewnością sprawdzi się na biwaku lub w trakcie powrotu ze ściany w załamaniu pogody. Polartec Carribou pojedzie ze mną na każdą z wypraw. Tymczasem nadal testuję go na co dzień… 

* FALCON WIND STOPPER 

 

falcon_01

Opis producenta HIMOUNTAIN

Specjalistyczna kurtka przeciwwietrzna wykonana z materiału Wind Stopper Soft Shell. Dwie kieszenie zapinane na zamki wodoodporne poza linią pasa biodrowego plecaka i dodatkowa kieszonka piersiowa zapinana na zamek wodoodporny, dopasowany ale nie krępujący ruchów krój, kaptur opinany na zamek,  otwory wentylacyjne pod pachami zapinane na zamki, dwie obszerne kieszenie siatkowe wewnątrz kurtki. 

Opinia

Kurtkę Falcon zabrał bym na jednodniowy techniczny wspin non stop przy w miarę dobrych warunkach atmosferycznych. Zakładany pod gore tex nie spełniał by swych funkcji, jednak wielu stosuje taką praktykę.  (dwie warstwy przeciwwietrzne nie ogrzeją ciała tak jakbyśmy tego chcieli).  Doskonale nadaje się na bieliznę z polarteca. Jest lekki i dopasowany, nie krępuje ruchów. Nie posiada właściwości termicznych więc na dłuższą wspinaczkę lub oczekiwanie na „zimnych” stanowiskach dołożył bym do niej dodatkową warstwę wierzchnią. (np. Primaloft lub sweter puchowy). Jest na tyle dopasowany że nie wciśniemy pod niego polara (np. Carribou), na wierzch również nie ma to sensu. Do tego typu kurtki dołożył bym gore tex tylko w przypadku gdy nie planował bym dłuższych postojów a groził by większy wiatr lub niespodziewana śnieżyca. Jeśli wybieramy się już w zimniejsze rejony i nie jesteśmy pewni jednodniowego przejścia polecam dorzucić jedną zewnętrzną warstwę termiczną.  

* VERTICAL 40 plecak Opis producenta HIMOUNTAIN

 

vertical_40

Lekki plecak wspinaczkowy przeznaczony do użycia podczas wspinaczki zarówno letniej jak i zimowej, jednokomorowy z obszernymi fragmentami wzmocnionymi tkaniną Cordura 500D, w tylniej części zastosowano piankę z kanałami wentylacyjnymi, elementy z hypalonu pozwalające na pewne zamocowanie różnorodnego wyposażenia od czekanów po narty, efektywny system kompresji i mocowania przedmiotów z boku plecaka, klapa z dwiema kieszeniami, miejsce do mocowania dwóch czekanów, możliwość zastosowania wewnętrznego bukłaka z płynem. 

Opinia

Musze przyznać, że wykorzystałem jego możliwości do granic przesady. Jako, że był to największy plecak jaki zabrałem ze sobą do Patagonii czasem musiałem do niego coś podczepić…i naprawdę całkiem nieźle  trzymało się to kupy! Duża ilość pasków i miejsc do podpięcia dodatkowych bagaży spowodowała, że po spakowaniu do Rio Blanco wyglądałem jak typowy kanadyjski turysta… W zasadzie nie było widać spod nich omawianego plecaka! I tylko wygodny system nośny spowodował, że  po zdjęciu go z pleców miałem jeszcze ochotę na wspinanie. Pianka z kanałami wentylacyjnymi całkiem nieźle może ochronić nasze nerki na zimnym biwaku. (gdy będziemy zmuszeni spędzić na nim noc) Myślę, że spokojnie mogę go Wam polecić zarówno do bazy jak i na wspinanie.  

* VIPER Namiot 2 osobowy Opis producenta HIMOUNTAIN

 

viper

Namiot szturmowy jednowarstwowy, dzięki rezygnacji z większości standardowego wyposażenia i zastosowaniu ultra lekkich materiałów waży jedynie 1,4 kg, posiada kominki wentylacyjne, zamki YKK, stelaż z aluminium, namiot przeznaczony jest na warunki śniegowe szwy nie są podklejone używanie w warunkach deszczowych wymaga ich podklejeniu. (na zamówienie u producenta) 

Opinia

Pół godziny straciłem na próbach upchania go w kieszeni…niestety nie udało mi się. Super waga.  Po precyzyjnym spakowaniu wygląda jak zwykła płachta biwakowa i tak go też można używać. Po dorzuceniu stelaża, który tak naprawdę nic nie waży mamy już namiot! Dla mnie rewelacja. Z nie podklejonymi szwami przez tydzień stał w Rio Blanco. Zalewały go fale deszczu czego efektem były jedynie delikatne zacieki we wnętrzu. Po podklejeniu szwów problem zniknie na zawsze. Wyżej na Passo Superior dość mocno wiało i również sprawował się dzielnie. Dobry namiot na szybkie biwaki w koszmarnych warunkach. Gdy nie ma gdzie się schować wystarczy wyjąć go z worka, otworzyć i wejść z całym dobytkiem do środka! Po zamknięciu za sobą drzwi jesteśmy już odcięci od żywiołów i „spokojnie” możemy rozciągać stelaż wewnątrz namiotu! Żadnych rękawów i komplikacji, kilkoma sznurkami stabilizujemy maszty na krawędziach wewnątrz namiotu. (opierają się na wzmocnionych narożnikach)  

* TROLL WALL JACKET  

 

troll_wall_jacket

Opis producenta MARMOT

Gore-tex Pro Shell , Regulowany kaptur z systemem ERG, Laserowo wycinane kieszenie zwiększające oddychalność. Zaprojektowany jako warstwa na polar lub softshell, W 100% podklejane szwy. Nie przemakalne zamki, Laserowo wycinana kieszonka na ramieniu, Odpinany fartuch śnieżny, Wewnętrzna kieszonka, Elastyczny daszek w kapturze, Kołnież wyłożony materiałem Dri Clime, System Angel-Wing MovementTM 

Opinia

Pancerny Gore tex i duża swoboda ruchów. Kurtka jest bardzo dobrze skrojona i świetnie leży na cieplejszym Primalofcie. Doskonale sprawdza się w takiej kombinacji. Czułem się w niej bardzo wygodnie, żadnego skrępowania. Szkoda, że nie mogę chodzić w niej na codzień po mieście ; ) Dobre zamki w dobrych miejscach. Duży kaptur bez problemu nachodzi na kask i nadal chroni przed wiatrem.  Kurtka jest lekka i pakowna nie posiada zbędnych wykończeń. Standardowe zamki pod pachami  poprawiają wentylację. Gorąco polecam ją zwłaszcza na trudniejsze warunki gdzie przyda się pod nią dodatkowa warstwa termiczna.  

MOJA TAKTYKA : 

Ubranie na wspinaczkę solo:

Ciągła aktywność bez przestojów na stanowiskach.

HIMOUNTAIN Bielizna antypotna Seamles Duo DR

HIMOUNTAIN Czapka Windstopper + Polartec Thermal Pro

HIMOUNTAIN Bluzka z polartec Power Strech Thermic Zip Neck

MARMOT         Troll Wall Jacket Gore tex

MARMOT         Exum Pant Gore tex

HIMOUNTAIN Spodnie polartec Power Strech Thermic Tights

HIMOUNTAIN Spodnie Gore tex , stup tuty pod nogawkę             

Buty Salewa Pro Ice

ZAJO               Skarpety Warm max 

-           Rękawice 2 warstwowe gore-tex+wind-stopper+polartec 

Belay2 (Primaloft) w plecaku na zjazdy i biwak  

 

Porada:

*Caribou (Polartec) mimo, że sam zrezygnowałem z polara polecam wszystkim spakować go do plecaka!- groźba hipotermii w trakcie załamania oraz biwaku w niskich temperaturach.

 

Podejście na Passo Superior (baza wypadowa w ścianę) oraz biwak przed wspinaniem. 

 

Najważniejszą rzeczą o którą należy zadbać to komfort. Pamiętajmy, że z tego miejsca wyruszamy na trudną wspinaczkę i musimy być nie tyle wypoczęci fizycznie co psychicznie. Ta ostatnia noc przed wejściem w ścianę bywa czasem kluczowa, wielu wspinaczy w ogóle jej nie przesypia.  

Sprzęt w plecaku: 

- dokładnie wyselekcjonowany na konkretną drogę sprzęt wspinaczkowy (opis w poniżej)

- sprzęt biwakowy: thermarest, śpiwór (700g naturalnego puchu), leki namiot Viper można    zastąpić łopatą i wykopać sobie jamę śnieżna (zwykle 1-2h pracy);

- kuchenka gazowa + kpl. Garnków warto zastąpić Jetboilem czyli zespoloną kuchenką z    Kubkiem termicznym, liofilizaty, napoje w proszku z zapasem na 8 litrów;

- szturm  żarcie: batony energetyczne + czekoladowe + cukierki do ssania;

- nieprzemakalny worek do pozostawienia depozytu;

- zegarek z budzikiem, czołówka, sztućce, taśma naprawcza nawinięta na kijki i dziabę,   Kremy na mróz i śłońce, podstawowa apteczka;

- odzież:   2 pary skarpet (podejściowe od razu można schować do depozytu);  Bielizna polarowa oraz antypotna, czapka wind stopper;  Kpl. Gore tex, stup-tuty (między bielizną a warstwą gore);  Bluza polarowa (można zabrać ja z niej zrezygnowałem);  Rękawiczki- łapawice 5 palczaste z wewnętrzną rękawiczką, lekkie wind stoperowe+ polarowe   wkładki; 

- umilacze; książka, słodycze do podjadania, mp3; 

 

plecak

fot. Plecak do Rio Blanco

Na co warto zwrócić uwagę: 

W trakcie podejścia przepacamy całe ubranie dlatego warto zabrać ze sobą dodatkowe skarpety ew. bieliznę. Pod ręką zawsze powinniśmy mieć : raki, czekan oraz pętelki z uprzężą, ew. linę)   Planując szybką akcję nie zamierzałem zadomowić się na przełęczy dlatego też postanowiłem zamiast jamy śnieżnej rozstawić lekki namiot. Zważywszy na patagońskie wiatry jest to dość ryzykowne podejście dlatego też warto wcześnie zorientować się w prognozach na najbliższą noc. Rozstawienie namiotu zajęło mi pięć minut. Po dziesięciu mogłem się już restować podczas gdy pozostałe zespoły pracowały jeszcze ponad dwie godziny. Stup tuty warto założyć pod warstwę gore- tex na bieliznę, unikniemy tym samym fałdowań materiału na kolanach. 

 Na biwaku ważne jest to by uzupełnić stracone w organizmie płyny. Najlepiej korzystać z sproszkowanych napojów izotonicznych, roztopiony śnieg sam w sobie jest jałowy i wzmaga pragnienie. Ciemno żółty mocz świadczy minn o odwodnieniu organizmu. Jeśli startujemy z lodowca możemy być pewni, że pozostawiona na noc w menażce lub butelce woda szybko przemieni się w lód. Aby uniknąć mozolnego topienia śniegu nad ranem można wsadzić butelki pod śpiwór.  Buty podejściowe warto trzymać w namiocie ponieważ na zewnątrz szybko mogą się przemienić w bryłę lodu, odradzam wkładanie ich do śpiwora ponieważ zmoczenie go pozbawi nas komfortu ciepła po zejściu ze ściany.  

O której wyjść na wspinanie? Na pewno wpływa na to wiele czynników. Warto jednak zacząć przed świtem. Na passo wstałem o 2.00. W nocy ze względu na niższe temperatury istnieje mniejsze zagrożenie lawinowe. Nad ranem za to możemy się spodziewać spadających kamieni i odłamków lodu zwłaszcza na południowych wystawach. W Patagonii spadający lód jest dość częstym zjawiskiem zwłaszcza po dłuższych opadach. Wychodząc z bazy na wspinanie należy pamiętać o zabezpieczeniu jej przed niespodziewanym załamaniem pogody. Ze względu na specyfikę Patagonii spakowałem namiot i pozostały sprzęt biwakowy do nieprzemakalnego worka i podczepiłem w bezpiecznym miejscu na ścianie. (duże opady mogły by go przysypać) .  

Jak należy odżywiać się przed wspinaniem. Na pewno nie powinniśmy spożywać pikantnych potraw (uczucie pragnienia). Dania powinny posiadać dużo węglowodanów oraz tłuszczy. Nie należy tez nimi przesadzać, jedzenie na siłę może spowodować pewne perturbacje i pozbawić nas dość znacznej części mocy. (aha zabierzcie jeszcze węgiel i loperamid; ) zarówno między posiłkami jak i w trakcie wspinania warto mieć pod ręką kilka cukierków, które szybko uzupełnią braki cukru w organizmie, poprawią nastrój i być może zapobiegną pochopnej decyzji o wycofie…   

 Podejście pod ścianę, wspinaczka oraz zjazdy. 

 

Supercanaletta_kuluar1_male

 

fot. Supercanaleta, Fitz roy

Sprzęt w moim plecaku: 

- sprzęt wspinaczkowy (lina 60m, 8.7mm, riverso, 5 karab. Zakręcanych, 14 karab. zwykłych, 5 camow, kpl. stoperów, kpl. pętli, małpa + tobloc, 2 śruby lodowe) , Kask, raki, czekany, czołówka, 2 haki na zjazdy; 

- inny; plaster do plastrowania palców, kluczyk do ostrza dziabki (czasem lubią się luzować), hand warmery 2 szt. (saszetki które po otwarciu grzeją 60 st C przez 12h), schemat drogi (najlepiej laminowany), aparat fotograficzny ze zdjęciem ściany (przydaje się jako topo ściany), okulary przeciwsłoneczne;  

Porada:

Ze wględu na krótkie zjazdy zabrałem ze sobą dodatkowe 2 haki i pętle. Dobór sprzętu warto skonsultować z kimś kto przeszedł już wcześniej daną drogę. Na długości 4 zjazdów w górnej części drogi (Poincenot) planowałem zamontować własne stanowiska z haków i bloków skalnych. Dolną 300m rampę planowałem częściowo zejść i zjechać.

Na co warto zwrócić uwagę: 

Podchodząc pod ścianę nie należy się forsować.  Mokre rzeczy mimo doskonałych parametrów zawsze będą mniej grzały. Podczas podejścia i samej wspinaczki zrezygnowałem z bluzy polarowej na rzecz Primaloftu (nie podchodziłem w nim). Nie polecam tego wariantu zespołom gdzie w grę wchodzi długie asekurowanie na stanowiskach... Rezygnację z polara należy dokładnie przemyśleć, z pewnością wiąże się to z pewnym ryzykiem hipotermii. 

Wychodząc na wspinaczkę solo wiedziałem, że cały czas będę w ruchu i że jak już stanę w miejscu to będzie to albo biwak albo dłuższa przerwa. W trakcie podejścia rozebrałem się do bielizny (+gore tex- wiatr). Pod ściana by nie stracić ciepłoty nałożyłem na chwilę Primalofta (w trakcie transportu spakowałem go do małego worka kompensacyjnego tak by mógł być przytroczony do lekkiego plecaka typu camelback).  

Primaloft po przeszpejeniu i przygotowaniu do wspinaczki znów poszedł do plecaka. Dzięki takiej taktyce oszczędziłem nie tyle na wadze (polar) ale również na objętości. Ważną korzyścią jest również większa swoboda ruchów… Po podejściu istotne jest uzupełnianie wypoconych płynów.  Gdy planujemy powrót tą samą drogą warto zabrać ze sobą dodatkową butelkę z napojem do opróżnienia i zostawienia pod ścianą.  Na jednodniową drogę, w zależności od wystawy ściany i panujących temperatur należy zabrać minimum 1,5l na osobę. Ważna jest również zależność, im cieplej jesteśmy ubrani w trakcie wspinaczki tym mocniej się pocimy i tym więcej płynów zmuszeni jesteśmy uzupełnić. Z fizjologią organizmu nie wygramy...  Jeśli planujemy dłuższą wspinaczkę powinniśmy zabrać ze sobą kuchenkę. 

Na wspinaczkę zdecydowałem się zabrać jedynie 20 litrowy plecak. Ważne było dla mnie to by posiadał wszelkie wspinaczkowe udogodnienia. Ekonomiczny pas piersiowy i biodrowy oraz wszytą taśmę do wpinania karabinków. Plecak ten posiadał również dwie  praktyczne szpejarki. Kierując się zakupem brałem pod uwagę przede wszystkim wygodę i minimalizm. Po założeniu takiego plecaka powinniśmy mieć uczucie zintegrowania z nim.  

System mojego wspinania wygląda następująco. Na odcinkach wymagających asekuracji linę zwijam do plecaka (zobacz system asekuracji solo) a jego zawartość pakuję w tym czasie do mocnego wodoodpornego worka (i podczepiam go do dolnego stanu). Po zakończeniu wyciągu zjeżdżam do dolnego stanowiska , likwiduję go i  małpuję do góry. Na odcinkach, które jestem w stanie pokonać bez asekuracji  ponownie pakuję sprzęt do plecaka a linę (60m, 7,8mm) składam na pół i podczepiam do uprzęży. Ne podczepiam jej jednak byle jak... Przygotowuję ją do natychmiastowego rozpoczęcia asekuracji. (tj. zakładam prusika i robię pętlę z karabinkiem gotowym do wpięcia w pierwsze stanowisko).  W trakcie wspinaczki z jedną liną mam do dyspozycji dwie opcje. Wspinaczkę na odcinku 60m z cienką 7,8mm liną lub 30 metrowy z bezpieczna podwójną.

Nie będę nikogo przekonywał do tych metod. Wręcz zdecydowanie je odradzam, ponieważ nie zgadzają się z zleceniami producenta tego typu sprzętu… Dlaczego często rezygnuję z pełnej liny podwójnej ( 2 x  60m)? Głównie ze względu na jej wagę. Przyznaję jednak , że coś kosztem czegoś. Zyskujemy na pewno czas i siły. Tracimy trochę bezpieczeństwa i komfort długich zjazdów ze ściany…Aby ułatwić sobie zjazdy (30metrowę mogą pochłonąć cały nasz sprzęt) warto zabrać ze sobą 60m repa, najlepiej kewlar lub dyneema o grubości ok. 4 mm. (przez stan przekładamy linę). W trakcie zjazdów powinniśmy sprawdzić każde stanowisko. Zwłaszcza haki, które z czasem luzują się w szczelinach.

Gdy w trakcie ściągania lina zaczepi nam się na występie skalnym nie podchodźmy jedynie na małpach. Zawiązany na linie prusik (plus dolna asekuracja partnera) zabezpieczy nas w przypadku niespodziewanego odczepienia liny. W trakcie podchodzenia warto również zakładać przeloty.  

Jeśli stoimy przed decyzją zjazdu ze słabych punktów wspinacz pozostający na górze powinien maksymalnie odciążyć stanowisko z ciężaru pierwszego (który zjeżdża).. Z kolei wspinacz zjeżdżający jako pierwszy powinien założyć na trasie zjazdu  jak najwięcej punktów asekuracyjnych. Założone przeloty zabezpieczą w ten sposób zespół w przypadku wyrwania stanowiska. Po zjeździe na dole stanowisko pierwszy wpina linę w przyrząd  i rozpoczyna asekuracje drugiego... Zjeżdżający jako drugi zawiązuje koniecznie prusik i wypina po drodze założone przeloty. Jednym słowem i jeden i drugi są trakcie takiego zjazdu całkiem dobrze asekurowani…; )) Gdy stanowiska są całkowicie zalodzone należy koniecznie je odkopać, sprawdzić ich faktyczną kondycję. Nie raz przekonałem się, że na pierwszy rzut oka dobry stan utrzymuje jedynie cienka warstwa lodu. Nie raz pod lodem kryła się nadcięta w 3/4  lina…

Uważajcie też na zjazdy z bloków skalnych czasem trzymają się słabiej niż nam się wydaje…wielu świetnych wspinaczy właśnie tak zginęło. Tutaj również jest pewna zasada. Im bardziej jesteśmy zmęczeni tym szybciej chcemy do domu i bardziej jesteśmy ufni a nie powinniśmy.     

Strategia wyjazdu Patagonia. 

 

lakiernik

PRZYGOTOWANIE 

Przygotowanie do wyprawy jest zdecydowanie jedną z najważniejszych jej części. W uproszczeniu można podzielić ją na: 

Zaplanowanie trasy:

(informacje w newsie Chalten live)Lot; Europa (Berlin-Madryt) - Buenos Aires/Argentyna- El Calafate.Bus; El Calafate-El Chalten billet kosztuje ok 4.300 zł w dwie strony. Lista sprzętu: wspinaczkowy, biwakowy, odzież, żywność, łączność itp.

Ubezpieczenie:

polecam polskie Alpenverein na wspinanie http://www.oeav-events.at/Polen.htm  oraz niezależne turystyczne, również ubezpieczenie bagażu (polecam)

Informacje:

począwszy od ogólnej o kraju a skończywszy na topografii i schematach ścian;                    Topo ścian; http://www.climbinginpatagonia.freeservers.com/  

Najdokładniejszy serwis pogodowy:

www.ready.noaa.gov    należy wpisać współrzędne rejonu (rejon Chalten; latitude -49.20 Longitude -73.00) i później odhaczyć szukane wartości (takie jak opady, wiatr itp.) Na najbliższe 4 dni pogoda sprawdza się w 80%!    

INFO o Chalten. 

 

elektryka

Jeśli celem naszego wyjazdu jest El Chalten- trekkingowa mekka Argentyny to po wylądowaniu w Buenos Aires najlepiej skierować się do samolotu do El Calafate (lot z berlina w dwie strony 3800-4600zł bilet najlepiej kupić przyjamniej 6 miesięcy wcześniej). UWAGA: linie Argentinias Air w 90% przypadków mają opuźnienia w lotach od 1-7h, w przypaku łączonych lotów nie ponoszą odpowiedzialności na stracone bilety.Po trzygodzinnym locie z Calafate pozostaje nam wybór jednego z przewoźników autobusowych (Chalten Travel oraz Caltur każdy 70 peso od sosby- 4h jazdy do El Chalten). W zależności od tego, którego z przewoźników wybierzecie podjedziecie pod Rancho Grande (Chalten Travel )oraz Hosteria Fitz Roy (Cal tur).

 

autobus_z_fitzem

Niewątpliwie najbardziej znanym miejscem jest właśnie Rancho Grande. Ponoć panuje tutaj najlepsza atmosfera czao nie potwierdzamy. Miejsce to dysponuje centrum informacyjnym (czasem nierzetelnym). hostelem (cena za osobę w pokoju 4 os.- 50 peso, 1peso=1zł) i retauracją (może i miłą ale nas odór starego oleju do niej nie przekonał).Poza tym można tu skorzystać z internetu (3peso- 15 minut) i odpocząc na wygodnych kanapach przy wieczornym seansie filmowym. Obsługa Rancho Grande chętnie poleci Was swój nowo otwarty Hostel..."La Senda" (pokój 2 os. 200 peso bez śniadania). Oferta ta skierowana jest przede wszystkim do amatorów klaustrofobicznych doznań.Kolejną opcją dla bardziej wymagających ; ) jest posada El Baranco (cena za pokój po negocjacjach 230 peso z śniadaniem kontynentalnym- grzanki, dżem, napoje, ciasto).Polecamy zdecydowanie ta druga opcję. Hotel jest nowy (2 sezony) nowoczesny i czysty z minimalistycznym europejskim wystrojem.Kolejnym sprawdzonym miejscem jest znana tu choćby ze swojej nazwy Hosteria "Fitz Roy" oferująca 2,3,4 osobowe pokoje. W tym miejscu warto negocjować cenę szczególnie przy dłuższym pobycie. Cena wyjściowa na pokój 2 os. wynosi 200 peso ze śniadaniem (również Kalifornijskim + sałatka owocowa bez ograniczeń!) . Nam ze względu, że spędziliśmy w nim 9 nocy obniżono cenę do 150 peso ze śniadaniem! Pomijając fakt, że system centralnego ogrzewania przypomina tam piece z Auschwitz jest naprawdę miło i przyjemnie. Ponadto w ElChalten znajdziemy masę innych Hoteli oferujących noclegi: w dormitoria 30-60 peso za osobę, komfortowe Hotele od 150 USD za noc.

przyczepy

W samym Chalten spać można również na campingach ( 10 peso za osobe/noc). W górach spanie jest już za darmo (camp Brodwell 2h drogi, Rio Blanco 2h, lub Poincenot 1,4h).W sezonie ceny żywności w El Chalten należą do najwyższych na świecie. Według naszych informacji w ciągu ostatniego roku podniosły sie o 100%.

W miejscowych sklepach nie ma zbyt dużego wyboru dlatego jedzenie warto jest kupić juz w El Calafate. (w autobusie nie patrzą na nadbagaż). Gdy miejscowy sprzedawcy poczują tylko, że jakiś produkt sprzedaje się dobrze natychmiast podnoszą jego cenę o 100 a nawet 200%.

Przykładowe ceny żywności w Chalten - polskie ceny + 50-100%;

1l Cocacoli- 9 peso, 1 kg jabłek - 6 peso, 1 kg banany- 8 peso, 1,5l wody- 5 peso, bagietka- 4 peso, jogurt -5 peso, czekolada- 7 peso, batony muesli- 3 peso, ser- 55 peso/kg, muesli- 10-15 peso, makaron- 6 peso, kaszki- 7-15 peso, piwo- 4 -5 peso, kaszki- 7-10 peso, puszki miesne 12-15 peso;

Restauracje w El Chalten, średni posiłek dla 2 osób- 70-80 pesos;Pizza 35-50 peso, steak 26 peso, spagetti 25-30 peso, zupa 10-20 peso, kawa 6 peso, sok ze świerzych pomarańczy 12 peso, herbata 5-8 peso, sandwich 12-20 peso,

 

patagonicus

Przed wjazdem do Chalten wszystkie autobusy zajeżdżają do biura Parku gdzie pasazerowe dowiadują się o zasadach poruszania na jego terenie. 500m dalej jest mała poczta na którą bym nie liczył oraz małe biuro informacji turysycznej. Idąc dalej zaczyna się główna ulica Chalten. Na jej końcu znajduje się Hosteria Rancho Grande oraz parking dla samochodów. Chalten oferuje kilka atrakcji turystycznych polecamy; spływy kajakowe, rajdy na quadach, wycieczki statkiem na największy lodowiec w Parku Viedma oraz Lago del desiero (malowniczo położone jezioro z widokiem na Fitz Roy'a - 190 pesos oraz konne wycieczki 2,5h - 150-190 pesos informacje uzyskac można w każdym hotelu.

Należy pamiętać, że podczas wyjazdu z Argentyny należy wnieść opłatę wylotową w wysokości ok 17 USD od osoby. Podróżując z dziećmi warto zorientowac sie w wszystkich przepisach.     

Info Chalten: Marysia

Testy: Yeti

      

 

projekt:
OPTeam